Zespół Szkół Społecznych
im. Wspólnej Europy w Żorach
Otwarty nabór do wszystkich klas Społecznej Szkoły Podstawowej!!!

WSZYSTKIE NEWSY

06 XI'15
,,Jestem Antygoną, jestem Elektrą"-słowo od autora

Dlaczego Antygona, dlaczego Elektra?

jan

Dlaczego Antygona, dlaczego Elektra, dlaczego antyk? Czy to tylko szkolny obowiązek, zaklęty krąg szkolnych lektur? Czy starożytna Grecja jest jeszcze dla nas, uwikłanych w cyfrowy świat, świat technologicznych gadżetów, kulturowym kodem, tym cudownym kodem, pozwalającym objaśniać rzeczywistość?A może należałoby powrócić w tę niezwykłąprzestrzeń greckiej filozofii, greckiej poezji, przestrzeń, która współtworzyła wraz z chrześcijaństwem podstawy naszej cywilizacji? A może trzeba wzorem greckiej tragedii wciąż na nowo stawiać fundamentalne pytania dotyczące ludzkiego losu oraz wartości porządkujących człowieczy mikrokosmos?

Na takie właśnie pytania trafiamy, odczytując dzieje dwóch najtragiczniejszych bodaj rodów, o których opowiadają mitystarożytnej Hellady, rodów Labdakidów i Atrydów. To pytania o porządek naturalny, o harmonię świata, ale także pytania o ludzki honor, ludzką dumę, ludzką wierność. Stawiajmy wciąż takie pytania, ilekroć spoglądamy na powikłane nieraz losy współczesnego człowieka, stawiajmy te pytania, odpowiedź bowiem może stać się cennym drogowskazem, kierującym nas w sfery, gdzie świecą prawda, piękno i dobro. A to jeszcze nie wszystko. Dzieła trójki wielkich greckich tragików, Ajschylosa, Sofoklesa i Eurypidesa, przynoszą też wzorce ludzkich postaw. Wśród wielu także te dwie – dwóch królewskich córek – Antygony i Elektry, bohaterek pięknych i tragicznych zarazem.

Królewskość Edypowej córki, Antygony, eksploduje niemalże podczas rozmowy z Kreonem, a dodać trzeba, że rozmowa to niezwykła, jest bowiem zarówno dysputą moralną, jak i czymś w rodzaju sądowego przewodu, wszak kończy się wyrokiem śmierci. Kiedy jednak Antygona zmierza do swojego grobu, odzywa się zwykły ludzki żal za utraconą młodością, za utraconą miłością, dziewczęcy żal niedoszłej żony, niedoszłej matki, lecz uczucia te w niczym nie umniejszają jej książęcej godności. Tak, to prawdziwa arystokratka ducha, bo szlachectwo swe opiera na wierności i honorze. W imię tych samych zasad, ale inną drogą musiała pójść Elektra, córka potężnego Agamemnona. Jej los wydaje się być jeszcze tragiczniejszym, bo spełnienie narzuconego przez epokę obowiązku etycznego wymagało pogrążenia się w straszliwej zbrodni matkobójstwa. Potwornie obciążone sumienie bolało chyba bardziej niż śmierć, ale uboga suknia wygnanki i w tym wypadku nie umniejszała książęcej godności bohaterki.

Czy postawy Antygony i Elektry oraz ich systemy wartości mogą być pomocne przy szukaniu rozwiązań problemów współczesnego świata? Na to pytanie próbujemy odpowiedzieć w naszym przedstawieniu.Aby jednak wnikliwie spojrzeć na ludzkie wybory, warto pokusić się o poszerzenie horyzontu aksjologicznego, stąd pomysł połączenia dwóch światów wartości, antycznego i chrześcijańskiego. Czynnikiem wprowadzającym perspektywę chrześcijańską stała się muzyka Henryka Mikołaja Góreckiego z wpisanym w jego III Symfonię fragmentem „Lamentu świętokrzyskiego”, a więc utworu czerpiącego natchnienie z samej Golgoty i objawionej tam Miłości, płynącej wraz z Chrystusową Krwią, i tej samej Miłości, płynącej wśród matczynych łez Najświętszej Marii Panny.

                                                                                                                                       Jan Wyżgoł

Renata