Zespół Szkół Społecznych
im. Wspólnej Europy w Żorach
Otwarty nabór do wszystkich klas Społecznej Szkoły Podstawowej!!!

WSZYSTKIE NEWSY

24 IV'16
Czas wspomnień..Słowo od reżysera Szkolnego Teatru Ławeczka!

PODZIĘKOWANIA
Zakończenie roku szkolnego klas maturalnych to również ważny, choć skłaniający do melancholijnej refleksji, dzień dla naszej teatralnej „Ławeczki”. Szkołę kończy bowiem siedmioro uczniów, którzy wpisali się w historię szkolnego teatru. Chcielibyśmy im podziękować. Ponieważ chcieliśmy to uczynić w kolejności alfabetycznej, będzie więc od Alicji do Alicji.

- Alicja Lewosińska zagrała aż trzykrotnie. Za każdym razem profesjonalnie niosła postać o odmiennym charakterze niż ona sama. Któż mógł rozpoznać Alę grającą w przedstawieniu „Jak było naprawdę” dziewczynę, z którą wspólne miała tylko imię, dziewczynę złośliwą, potrafiącą upokorzyć swoją przyjaciółkę? Potem przyszły jasełka i rola cynicznej Ewy, która dopiero w finale pod wpływem cudu potrafi rozliczyć się z przeszłością. I wreszcie brawurowo zagrana rola Matki w przedstawieniu „Jestem Antygoną, jestem Elektrą”, rola kobiety pokaleczonej życiowo, kobiety ponadto dwukrotnie starszej od aktorki.
Dziękujemy Ci, Alu, za zapał, profesjonalizm i niezwykłą intuicję w odczytaniu tak trudnych ról.

- Paweł Par zagrał tylko raz, ale za to jak! Czyż można sobie wyobrazić innego Szambelana Jej Wysokości Królowej Lasu? Ileż stanowczości i zdecydowania w obronie etykiety na jej dworze! Ileż godności! Jaki szacunek dla władczyni!
Dziękujemy Ci, Pawle, za zaangażowanie, za niezwykły wdzięk, z jakim uniosłeś swoją rolę.

- Kamil Pyrcik zagrał raz, w jasełkach, w „Opowieści wigilijnej”. Zagrał niezwykle trudną rolę Adama, młodego naukowca wyszydzanego przez żonę, spędzającego wigilię wraz z tajemniczą Żebraczką (nie zdradzimy, kto ją grał) na ławce przed śmietnikiem. Potrafił połączyć wrażliwość i dobroć granego bohatera z jego racjonalnym spojrzeniem na świat.
Dziękujemy Ci, Kamilu, za uśmiech, z którym podjąłeś się zadania, dystans, który pozwolił właściwie zinterpretować rolę.

- Agata Rąpała zagrała trzykrotnie, a zaczęła od roli ezoterycznej, roli Dobrej Wróżki z Bajki, pojawiającej się w tajemniczej scenerii uśpionego miasta i opowiadającej piękne, a zarazem smutne historie. Potem przyszła krótka, sprawnie zagrana rola Kelnerki w jasełkach „Między Nazaretem a Betlejem”. I wreszcie mistrzowsko zagrana Klitajmestra w przedstawieniu „Jestem Antygoną, jestem Elektrą”. Trzebaż było widzieć Agatę, jakże inną od delikatnej, subtelnej wróżki, Agatę pełną monarszej godności i dumy, wchodzącą na scenę w asyście swoich niewolnic, a jednak niosącą wpisany w swój los tragizm.
Dziękujemy Ci, Agato, za Twoją pasję, wszechstronność, za Twój urok.

- Dawid Tokarski wszedł w rolę Tomka w przedstawieniu „Jestem Antygoną, jestem Elektrą” niemal w ostatniej chwili, kiedy inni z tej roli zrezygnowali. I okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Dawid bowiem z niezwykłym wyczuciem zagrał rolę starszego brata, człowieka, który mimo młodego wieku swoje już przeszedł, a teraz dzieli się doświadczeniem ze swoją siostrą. A jak pięknie potrafił pokazać czułość i opiekuńczość wobec Anny, ile taktu w czasie tonowania jej emocji.
Dziękujemy Ci, Dawidzie, za podjętą decyzję, za odpowiedzialność, z jaką podjąłeś wyzwanie, za solidność.

- Natalia Torbicka zagrała tylko raz w przedstawieniu „Jak było naprawdę”. Nie sposób jednak nie zapamiętać młodej, dynamicznej, pewnej siebie i pełnej zapału Dziennikarki, która nocną porą szuka tematu do swojego reportażu. Natalia zagrała tę rolę z wielką swobodą, ale też z niezwykłą precyzją. Była w tym czarująca.
Dziękujemy Ci, Natalio, za Twoją pozytywną energię, za żywiołowość i dystans, z którym potrafiłaś spojrzeć na swoją rolę.

- Alicja Włoszczyk zagrała dwukrotnie. O jej grze w przedstawieniu „Jestem Antygoną, jestem Elektrą” napisano już sporo. To przecudnie zagrana niezwykle skomplikowana rola Anny, wrażliwej i wiernej wartościom dziewczyny. Rola ujawniła nie tylko talent, ale i profesjonalizm Ali. Trzeba jednak przypomnieć pierwsze jej teatralne wcielenie, Maryi w „Opowieści wigilijnej”. Nie można przecież pominąć tej pięknie zagranej roli, odpowiadającej subtelnej wrażliwości Alicji.
Dziękujemy Ci, Alu, za Twoją wrażliwość, profesjonalizm, za pełną dyspozycyjność, za podziwu godną kreatywność.

A zatem, Alicjo, Pawle, Kamilu, Agato, Dawidzie, Natalio, Alicjo, staliście się już cząstką historii naszej teatralnej „Ławeczki”. Dzięki Waszej grze na wartości zyskały scenariusze, o czym powiadamia Was ich autor. Wierzymy, że mimo ukończenia szkoły wszyscy pozostaniecie z nami, jako sympatycy, jako widzowie, a może, jeśli czas pozwoli, znowu jako aktorzy. Nie żegnamy Was, mówimy tylko „do widzenia”. A na razie życzymy powodzenia na maturze.
Magdalena Sojka
Jan Wyżgoł

Renata